Placek z fetą i porami

Placek z fetą i porami to inaczej prasopita, potrawa rodem z greckiej kuchni. Danie proste w wykonaniu, a przy okazji bardzo sycące. To potrawa dla wielbicieli porów i sera feta. Jak dla nas pyszny obiad. Do tego podałam sałatkę z pomidora, ogórka małosolnego, czerwonej cebuli i oliwek z dodatkiem oliwy.

potrzebujemy
4 pory / 3/4 długości /
4 jajka
300 g fety
opakowanie ciasta filo
około 3 łyżek oliwy z oliwek
sól
pieprz

Pory, myjemy, kroimy w talarki i szklimy na łyżce oliwy. Następnie studzimy, dodajemy pokruszoną fetę, jajka. Doprawiamy solą i pieprzem. Całość mieszamy do połączenia. Prostokątną formę 24 x 30 smarujemy oliwą. Kładziemy jeden płat ciasta filo, w taki sposób, aby boki wystawały za brzegi blachy. W różnych miejscach kładziemy 3,4 łyżki farszu, delikatnie rozprowadzając, następnie kładziemy kolejny płat ciast, tym razem tak, żeby był lekko pofałdowany i nie wystawał poza obrys formy. Ponownie dodajemy 3,4 łyżki farszu, kładąc je w innych miejscach niż poprzednio. I tak do wyczerpania ciasta i farszu. Ostatni płat skrapiamy oliwą i zawijamy brzegi ciast z pierwszego płata. Pieczemy w nagrzanym piekarniku / 180 stopni / przez 50 minut.

Faszerowana biała papryka

Zrobiło się chłodniej i już człowiek tęskni za mięsnym posiłkiem. Kuchnia dzisiaj poleca faszerowaną paprykę. Wybrałam paprykę białą, która ma niewielkie gniazdo nasienne, a co za tym idzie dużo miejsca dla farszu. Poza tym ta odmiana zachowuje swój kształt po obróbce termicznej.

potrzebujemy
6 sztuk białej papryki
500 g mięsa mielonego / ja zmieliłam łopatkę /
1 cebulę
1 łyżkę stołową mieszanki ziół greckich
sól do smaku
pieprz do smaku
100 g tartego żółtego sera
1/4 szkl. wody

passata pomidorowa

Cebulę bardzo drobno siekamy, dodajemy przyprawy, ser oraz wodę, całość wyrabiamy. Papryki myjemy, odcinamy czapeczki, środki oczyszczamy z gniazd nasiennych. Następnie dość ścisło napełniamy papryki, przykrywamy czapeczką.

Ustawiamy w foremce, użyłam do tego keksówki. Do formy dodajemy passatę na około 1/4 wysokości papryk. Przykrywamy, wystarczy nakryć folią aluminiową. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika / 180 stopni / pieczemy około 35 minut, następnie zdejmujemy folię i pieczemy do zrumienienia czapeczki. Podajemy z ryżem, ziemniakami, a nawet pajdą chleba. No i koniecznie z pomidorowym sosem. Smacznego

Korzenne ciasto z czekoladą

Niedziela bez ciasta ??? Nie może być. Dzisiaj na naszym stole pojawiło się ciasto korzenne z dodatkiem gorzkiej czekolady i mielonych orzechów laskowych. Ciasto jest mało słodkie, wilgotne i bardzo aromatyczne w sam raz do kawki. Przepis znalazłam na stronie Moje Wypieki, wzbogaciłam go o kilka łyżek mielonych orzechów laskowych. Wypróbujcie koniecznie.

2 jajka
100 ml oleju rzepakowego
1 szkl. maślanki
250 g mąki pszennej
150 g cukru
3 łyżki kakao
3 łyżeczki przyprawy korzennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
100 g gorzkiej czekolady
4 łyżki mielonych orzechów laskowych

Do miski wbijamy jajka, dodajemy olej i maślankę. Wszystko miksujemy do połączenia. Do oddzielnego naczynia wsypujemy mąkę, cukier, przyprawę, sodę i kakao, wszystko mieszamy, następnie przesiewamy. Czekoladę drobno siekamy. Do suchych składników dodajemy zmiksowane i całość mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na końcu dodajemy posiekaną czekoladę i orzechy.
Ciasto przekładamy do keksówki 24×11 wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 60 minut w 175 stopniach.

Kiełbasa chłopska

W końcu się odważyłam i zrobiłam kiełbasę. To kolejne podejście do tematu, pierwsza była kiełbasa czosnkowa, zresztą niebawem do niej wrócimy. Tym razem powstała kiełbasa chłopska, wyszła przepyszna. Bardzo aromatyczna, niezbyt tłusta, taka w sam raz. Powiem Wam, że to ogromna frajda zrobić własny wyrób. Pieczemy chleb na zakwasie, potrafimy zrobić wędliny, przygotować pyszne wędzone sery. Teraz przyszedł czas na kiełbasę. Wzorowałam się na przepisie z bloga SmakiJackaW , zmieniłam jeden składnik, Jacek w swoim przepisie użył podgardla, a ja średnio tłustego boczku.

4 kg łopatki wieprzowej
1 kg boczku średnio tłustego / bez skóry /
18 g/kg peklosoli
15 g pieprzu czarnego
25 g ziaren gorczycy
2,5 g majeranku
40 g czosnku przeciśniętego przez praskę
150 ml wody + 50 ml

Mięso myjemy, osuszamy, kroimy na kawałki około 1 cm na 1 cm. Dodajemy peklosól, do każdego rodzaju mięsa oddzielnie, mieszamy i odstawiamy w zamkniętym pojemniku na 48 godzin. Po tym czasie boczek przepuszczamy przez na maszynkę na sitku 8. Do całości / łopatka + boczek / dodajemy przygotowane przyprawy, wodę i wyrabiamy do kleistości mięsa. Ponownie odstawiamy do lodówki tym razem na 12 godzin. Po upływie czasu dodajemy 50 ml wody, ponownie mieszamy, przepuszczamy mięso przez szarpak i napełniamy jelita, formując pętka. To wychodzi nam jeszcze średnio, ale podobno ćwiczenia czynią mistrza 😉 Wieszamy na drążku do osadzenia, ja zostawiam na 12 godzin. Następnie nagrzewamy wędzarnie do 65 stopni, wkładamy kiełbasę i osuszamy bez dymu w temperaturze 40 stopni do momentu suchej powierzchni kiełbas. Wędzimy około 4 godzin w temperaturze 55-65 stopni. Parzymy w wodzie o temperaturze 75-80 stopni do uzyskania 72 stopni kiełbasy. A potem studzimy i się delektujemy.